środa, 20 października 2010

Dobry program do nauki francuskiego...


Pierwszym programem, który zmienił moje nastawienie do nauki języków przy użyciu komputera, był Profesor Pierre. Efekty uczenia się z tym programem przekonały mnie, że edukacja multimedialna może być efektywna. Profesor Pierre swoją skuteczność zawdzięcza pomysłowemu zastosowaniu mechanizmu zapamiętywania wg krzywej Ebbinghausa, w odróżnieniu od innych programów, które takich algorytmów nie stosują. Ponadto Profesor koncentruje się na nauce słówek, wyrazów i zdań, dzięki czemu łatwiej o dostrzegalny postęp niż w przypadku nauczania gramatyki, leksyki, ortografii, rozumienia ze słuchu itd. jednocześnie.

Nauka z Profesorem polega na tym, że po fazie, w której zapoznajemy się z nowymi informacjami, wyznaczane są najbardziej efektywne terminy powtórek, krótsze dla nowego i trudnego słownictwa, wydłużone w przypadku słówek, które "wchodzą" lepiej lub były już powtarzane. To rozwiązanie niweluje niekorzystne skutki fazy spadku widocznej na krzywej zapominania i stanowi naukowo potwierdzoną metodę nauki.

Sam sposób nauki przypomina papierowe fiszki, jest jednak o tyle lepszy, że wyrazom towarzyszy dźwięk, a nauka jest szybsza i bardziej profesjonalna: postępy są obrazowane wykresami i statystykami, powtórki umiejscowione w terminarzu. Dzięki temu uczymy się w sposób o wiele bardziej świadomy niż "zakuwając" z zeszytu. Komputer zapisuje odpowiedzi tworząc profil użytkownika wraz z historią i zaplanowanymi powtórkami. W każdej sesji obowiązkowo powtarzamy przerobiony materiał, możemy też nauczyć się nowych słówek.

Użytkownik ma możliwość ingerencji w ustawienia programu, decydując o ilości i tempie przerabianego materiału, a także o jego zakresie. Praktycy podkreślają, że sporą zaletą w porównaniu do konkurencji jest obfitość ćwiczeń, które można dowolnie konfigurować: sami decydujemy, jak będziemy się uczyć, a jak powtarzać. Profesor potrafi uczyć lepiej niż Anki, jeśli przyswajamy materiał z kilku sekwencyjnych ćwiczeń. Jest także bardziej wymagający, gdyż w trybie powtórek może nas sprawdzać pod wieloma kątami: pisowni, rozumienia słowa czytanego, tłumaczenia na język obcy i wielu innych. Student określa także, czy chce zawsze być odpytywany z danego rodzaju zadania (np. zawsze z rozumienia ze słuchu, jeżeli pracuje nad tą umiejętnością), czy też tylko wtedy, jeśli wcześniej w tym rodzaju popełnił błąd powtarzając czy też ucząc się nowego słówka.

Używałem Profesora dwukrotnie: w początkowej fazie nauki uczciwie przerabiałem większość ćwiczeń, co zabierało mi sporo czasu, ale nauczyło mnie nie tylko rozumienia, ale też pisowni, znajomości czynnej i biernej (w obie strony) oraz rozumienia ze słuchu. Niedawno w ramach powtórki generalnej przerobiłem Profesora raz jeszcze, tym razem koncentrując się na jak najszybszym przetworzeniu materiału i wyłuskaniu ewentualnych braków. Liczba ćwiczeń była ograniczona: tłumaczenie z polskiego na francuski dla znajomości czynnej oraz rozumienie ze słuchu i rozumienie tekstu czytanego dla znajomości biernej. Interwał powtórek był wydłużony. 

Sam korzystałem z wersji Słownictwo 5.0, natomiast nowa wersja ma zmieniony interfejs graficzny, zawiera nieco więcej materiału i więcej ćwiczeń. Generalnie jest podobna, a obie plasują się na poziomie A1 - B2 wg zapewnień producenta - firmy Edgard - choć ja oceniam, że zakres sięga tylko do B1.